Zadośćuczynienie i nawiązka w postępowaniu karnym

Zadośćuczynienie i nawiązka w postępowaniu karnym

Podstawowym celem procesu karnego jest zbadanie, czy dany czyn stanowi przestępstwo, stwierdzenie winy albo niewinności oskarżonego oraz – w tym pierwszym przypadku – wymierzenie mu sprawiedliwej kary. Nie oznacza to jednak, że interesy ofiary przestępstwa – zwanej w terminologii prawniczej „pokrzywdzonym” – pozostają sądowi obojętne. Kodeks postępowania karnego wyraźnie wskazuje, że uwzględnienie w procesie wyrokowania prawnie ochronionych interesów pokrzywdzonego jest jednym z elementów, które należy brać pod uwagę w toku postępowania. Dlatego osoba pokrzywdzona już w trakcie procesu karnego może otrzymać kompensatę za poniesione krzywdy w postaci zadośćuczynienia bądź nawiązki.

Co to jest nawiązka a czym jest zadośćuczynienie w kontekście prowadzonego postępowania karnego? Czy uzyskanie nawiązki bądź zadośćuczynienie w sprawie karnej nie zamyka pokrzywdzonemu drogi do starań o rekompensatę w postępowaniu cywilnym?

Pokrzywdzony ma prawo bronić swoich interesów

Choć zarówno prokurator w postępowaniu przygotowawczym, jak i sąd w postępowaniu sądowym, mają niejako obowiązek uwzględniać interes pokrzywdzonego z urzędu, warto dbać o niego także samemu. Kodeks karny (kk) przewiduje udział pokrzywdzonego – a w razie jego śmierci także osób mu najbliższych, które wykonują następnie jego prawa – w procesie sądowym.

Składając przed rozpoczęciem przewodu sądowego oświadczenie o działaniu w charakterze oskarżyciela posiłkowego, pokrzywdzony zyskuje przed sądem status strony na równi z prokuratorem czy oskarżonym. To otwiera mu drogę do składania wniosków i realizowania swojego interesu, czyli uzyskanie w wyroku satysfakcjonującego rozstrzygnięcia, między innymi właśnie w postaci uzyskania zadośćuczynienia lub nawiązki jeszcze na etapie procesu karnego.

Zadośćuczynienie w postępowaniu karnym – czy to możliwe?

Choć zadośćuczynienie jest instytucją prawa należącą przede wszystkim do gałęzi prawa cywilnego, możliwość jego zasądzenia w wyroku przewiduje także kodeks karny (kk).

Zadośćuczynienie jest formą finansowej kompensaty krzywdy poniesionej przez pokrzywdzonego, czyli ofiary wypadku. Instytucja zadośćuczynienia działa bardzo podobnie do odszkodowania, przy czym odszkodowanie przyznaje się za szkody materialne, które są bezpośrednio przeliczalne na pieniądze. Z zadośćuczynieniem sprawa nie wygląda tak łatwo, ponieważ decydując się na jego przyznanie, sąd musi wycenić pewną negatywną, niematerialną zmianę (krzywdę) w życiu pokrzywdzonego (albo jego bliskich). Nie zawsze jest to zadanie proste.

Po wyroku karnym najczęściej zadośćuczynienie częściowe

Należy pamiętać, że głównym celem procesu karnego nie jest przyznanie ofiarom przestępstwa zadośćuczynieniu, lecz udowodnienie winy bądź niewinności oskarżonego. Kwestia należnego zadośćuczynienia wymaga natomiast niekiedy bardzo długiego postępowania dowodowego na okoliczność rozmiaru krzywdy poniesionej przez uprawnionego. Z tego powodu sądy często zasądzają jedynie częściowe zadośćuczynienie, ograniczone do niebudzącej wątpliwości kwoty (najczęściej niewysokiej), przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że nie zamyka to drogi do uzyskania zadośćuczynienia w procesie cywilnym.

Czy warto starać się zadośćuczynienie w trakcie postępowania karnego?

Miejmy jednak na uwadze, że każda kwota, którą zasądzi na rzecz pokrzywdzonego sąd karny, będzie wzięta także pod uwagę w procesie cywilnym. Dla przykładu, jeśli w procesie karnym prawomocnie zasądzono na rzecz osoby pokrzywdzonej 5.000 zł, zaś w procesie cywilnym sąd wycenił wartość poniesionej krzywdy na 70.000 zł, to na rzecz ofiary zdarzenia zostanie zasądzone 65.000 zł, gdyż obowiązek zasądzenia tych 5.000 zł funkcjonuje już w obrocie prawnym na mocy wyroku karnego.

Warto czasem zatem zrezygnować z dochodzenia zadośćuczynienia w procesie karnym i cierpliwie poczekać na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej. W  przypadku spraw dotyczących wypadków drogowych, o zapłatę zadośćuczynienia w procesie cywilnym można pozwać na przykład ubezpieczyciela, u którego wykupiona była polisa OC pojazdu, którym spowodowany został wypadek. Duże, profesjonalne firmy ubezpieczeniowe stanowią bowiem znacznie lepiej wypłacalne instytucje, niż sami sprawcy wypadków. Takie rozwiązanie znacznie ułatwia i przyspiesza proces wypłaty należnych kwot.

To, czy i w jakim stopniu pokrzywdzony będzie ubiegać się o zadośćuczynienie na etapie procesu karnego, zależy wyłącznie od niego. . Im wyższe jednak będą oczekiwania co do zasądzonej przez sąd kwoty, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zostanie ona przyznana w całości w procesie karnym. Im większe żądanie, tym postępowanie wymaga bardziej szczegółowych dowodów. A w procesie karnym dowody przeprowadza się przede wszystkim na okoliczności dotyczące bezpośrednich przyczyn, przebiegu i skutków przestępnego zachowania się, czyli kwestii, które sąd bierze pod uwagę przy uznaniu winy bądź niewinności oskarżonego.

Co to jest nawiązka?

Z przyczyn opisanych powyżej, precyzyjne ustalenie kwoty, która należy się pokrzywdzonemu, na etapie postępowania karnego bywa utrudnione, a często nawet niemożliwe. Prawo przewiduje jednak i taką ewentualność. Dlatego, realizując jeden z celów postępowania (uwzględnienie interesu pokrzywdzonego), dopuszcza się zasądzenie tzw. nawiązki. Nawiązka to częściowe, zasądzenie de facto awansem, czyli przed szczegółowym zbadaniem materii dotyczącej poniesionej krzywdy, kwoty stanowiącej częściowe zaspokojenie żądań wnioskującego.

Wysokość przyznanej nawiązki nie może przekraczać 200 tysięcy złotych, jednak zasądzanie takich kwot w wyroku karnym praktycznie się nie zdarza. Nawiązka zostaje przyznana  pokrzywdzonemu (osobie bezpośrednio dotkniętej przestępstwem, na przykład ofierze wypadku drogowego) bądź na rzecz osoby najbliższej pokrzywdzonego, której sytuacja życiowa uległa znacznemu pogorszeniu wskutek jego śmierci (na przykład żonie, której mąż – główny żywiciel rodziny – zginął w wypadku samochodowym). Jeśli osób najbliższych, spełniających ten warunek, jest kilka, nawiązkę orzeka się na rzecz każdej z nich (na przykład każdemu z dzieci zmarłych w wypadku samochodowym rodziców).

Podobnie jak w przypadku zadośćuczynienia, nawiązka nie stoi na przeszkodzie dochodzenia dalszego zadośćuczynienia w procesie cywilnym, lecz jest „wliczana” przez rozpoznający sprawę sąd cywilny.

Zadośćuczynienie i nawiązka w procesie karnym – podsumowanie

Zarówno zadośćuczynienie jak i nawiązka stanowią środki kompensacyjne, które mają na celu zminimalizowanie negatywnych konsekwencji popełnionego przestępstwa. Kodeks karny daje możliwość ubiegania się o nie w trakcie procesu, lecz musimy pamiętać, że to nie rozstrzygnięcie co do wysokości należnego zadośćuczynienia jest podstawowym zadaniem sądu karnego.

Może się więc okazać, że nakład czasu i pracy konieczny do precyzyjnego oszacowania wysokości należnego zadośćuczynienia będzie nieproporcjonalnie wysoki do całego postępowania dowodowego dotyczącego sprawstwa i winy. W takich sytuacjach sąd może orzec jedynie częściowo zadośćuczynienie bądź nawiązkę, informując nas o możliwości dochodzenia dalszej części swoich roszczeń przed sądem właściwym, tj. cywilnym.

Nasze postępowanie przed sądem powinniśmy każdorazowo przeanalizować pod kątem oczekiwanych przez nas korzyści – może bowiem okazać się, że o wiele korzystniejsze będzie odstąpienie od dochodzenia zadośćuczynienia w procesie karnym i ubieganie się o nie od sprawcy (lub jego ubezpieczyciela) przed sądem cywilnym.

Zadośćuczynienie i nawiązka w postępowaniu karnym
Ocena: 5/5
(głosy: 2)